joomla templates top joomla templates template joomla

Radny Napolski to „Ostatnie żyjące ogniwo PO w Grudziądzu próbujące ratować honor, jego koledzy ukryli się za kotarą milczenia” mówią jedni inni są oburzeni że próbuje zakazać kampani informacyjnej

R.Ż/eSerwis.info; fot: Archiwum/eReporter24.pl włącz . Opublikowano w Grudziądz publicystyczny

Radny Paweł Napolski poinformował dzisiaj na konferencji prasowej o skierowaniu pisma do PKW odnośnie „kampanii” kandydata na prezydenta Grudziądza Andrzeja Guzowskiego. Spytaliśmy lokalnych polityków co o tym sądzą. Opinie były różne jedni twierdzili, że niedopuszczalne jest, aby radny innym zabraniał promowania się,  co sam robił chociażby przy ostatnim proteście dotyczących SN, inni uważają, że temat jest na czasie, jeszcze inni, że radny jest osamotniony i opuścili go jego starsi koledzy z PO.

Spytaliśmy lokalnych działaczy i polityków co sądzą o zgłaszanych przez radnego Pawła Napolskiego uwagach do PKW odnośnie „kampanii” prowadzonej przez kandydata na kandydata na prezydenta Grudziądza Andrzeja Guzowskiego.

Według radnego Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Kosińskiego:

- „Kampania wyborcza wg mojej oceny powinna trwać cztery lata - czyli całą kadencję.  W tym okresie władza pokazuje co umie i jak to realizuje, a opozycja ocenia i daje  alternatywne rozwiązania, receptę. Pan Andrzej Guzowski jest oficjalnie powołanym kandydatem na prezydenta miasta przez Prawo i Sprawiedliwość. Termin wyborów nie został jeszcze ogłoszony, to prawda. Jednak obecna sytuacja miasta Grudziądza, prawie miliardowe zadłużenie za które odpowiada między innymi Pan radny Napolski, wymusza konieczną przyspieszoną debatę publiczną o ratowaniu miasta z długów, za które odpowiada Platforma obywatelska, ale także o mechanizmach rozwoju miasta poprawiających  znacząco jego dochodowość. Miasto wydało setki milionów dotacji unijnych nie zawsze sensownie planując te wydatki. Oczywiście wszystko można skrytykować, ale przykro jest kiedy w naszym przypadku ten wskaźnik krytyki jest większościowy -  i uzasadniony, niestety tak to wygląda. Wiele inwestycji źle zaplanowano i źle wykonano.

Według radnego Krzysztofa Kosińskiego radny Paweł Napolski to ostatnie żyjące ogniwo PO, a jego starci koledzy ukryli się i milczą:

- „Pan radny Napolski jako ostatnie żyjące ogniwo Platformy Obywatelskiej próbuje ratować honor upadłej formacji politycznej na wszelkie możliwe sposoby, tylko nie w zakresie naprawy tego co zepsuł. Szkoda , bo to młody człowiek, który powinien myśleć o przyszłości własnej i miasta, a idzie na szafot straceńców. Zauważmy, starsi koledzy z PO ukryli się za kotarą gremialnego milczenia. To jest prawdziwa ucieczka z Tytanica” - mówi radny Krzysztof Kosiński

Według Michała Jędrzejewskiego kandydat Andrzej Guzowski nie łamie prawa:

- „Nie uważam żeby Pan Guzowski łamał prawo. Być może coś przeoczyłem ale póki co uważam, że prezentuje swoje pomysły, informuje wyborców o sytuacji miasta itd. To nie jest typowa kampania z jaką mamy do czynienia przed wyborami. Nie roznosi przecież ulotek po skrzynkach. Nie wywiesza bilbordów”.

Nieco bardziej krytyczny stosunek do „kampanii” Andrzeja Guzowskiego ma Kamil Heyka z Nowoczesnej. Jego zdaniem dobrze, że ten problem został podniesiony, jak mówi:

-  „Zakrawa na żart, że przedstawiciel partii, która w nazwie ma prawo, łamie je prowadząc kampanię wyborczą oficjalnie tytułując się kandydatem na Prezydenta Grudziądza. Kto pokrywa wydatki na kampanię reklamową kandydata PIS oraz na organizację spotkań, jeśli wciąż nie został powołany komitet wyborczy, który jako jedyny jest do tego uprawniony? Kolejny raz widzimy, że partia, która niesie na sztandarach uczciwość, w rzeczywistych działaniach zupełnie jej zaprzecza”.

W podobnym tonie sprawę komentuje Marcin Jarmużek również z Nowoczesnej, który zauważa, że grudziądzkiego koło często prezentuje pomysły na zmiany w Grudziądzu jednak nie promuje konkretnych kandydatów na radnych czy prezydenta miasta:

- „Od chwili powołania grudziadzkiego koła regularnie prezentuje pomysły na zmiany i ulepszenia Grudziądza. Jednak nigdzie nie promuje kandydatów na radnych czy prezydenta miasta. Postępuje zgodnie z prawem. Kodeks wyborczy wyraźnie określa kiedy zaczyna się kampania wyborcza i pan Guzowski powinien postępować zgodnie z kodeksem, a nie, jeśli nie łamać, to naginać prawo. To nie wróży nic dobrego dla jego przyszłej kariery w polityce” - mówi Marcin Jarmużek.

Arletta Żebrowski z SLD uważa, że oburzenie radnego Pawła Napolskiego jest mocno przerysowane:

- „To prawda, że kampania wyborcza jeszcze się oficjalnie nie rozpoczęła jednakże oburzenie radnego Napolskiego jest mocno przerysowane. Wszyscy doskonale zdajemy sobie wszak sprawę, iż z decyzjami dotyczącymi kandydatów na Prezydentów, Burmistrzów, Radnych itd. nie czeka się na ostatnią chwilę. Aby rozpocząć rzeczywistą kampanię zgodnie z przepisami pracować należy nad nią długo wcześniej”

Według działaczki SLD radny Napolski myli agitację wyborczą z informacyjną:

- „ Radny Napolski myli akcję informacyjną z agitacją wyborczą - nie są to tożsame definicje! Przedstawianie pomysłów czy nawet swoich wizji zarządzania miastem przez potencjalnego kandydata na urząd Prezydenta Miasta nie jest agitacją wyborczą! Nie ma ani komitetu ani kandydata w rozumieniu przepisów prawa, zatem nie może być mowy o kampanii wyborczej”

Jak mówi Arletta Żebrowski wzmogła się aktywność wielu osób nie tylko Andrzeja Guzowskiego, krytykuje również ograniczanie aktywności politycznej przez radnego Pawła Napolskiego osobą, którzy nie piastują aktualnie funkcji politycznych:

- „Zauważyć można wzmożoną aktywność osób pretendujących na kandydatów w najbliższych wyborach, ale jest to całkiem zrozumiałe i powszechne zjawisko. Ograniczanie natomiast, potencjalnym kandydatom nie pełniącym funkcji publicznych, możliwości prowadzenia wszelkich inicjatyw czy akcji informacyjnych byłoby pogwałceniem podstawowych praw obywatelskich i gwarancji równouprawnienia- nie wiem skąd radnemu Pawłowi Napolskiemu taki pomysł przyszedł do głowy!”

Jak zauważa członkini SLD radny nie tak dawno sam promował w mediach społecznościowych swoje wystąpienie w obronie Sadu Najwyższego:

- „Dopiero promował on swoje wystąpienie w obronie SN, w obronie sprawiedliwości, a teraz chce, aby jemu wolno było promować siebie w ten sposób, a innemu nie tylko dlatego, że radnym nie jest? Dziwna logika i pawlakowa sprawiedliwość! Radny miał wątpliwości (nie każdy musi znać prawo i nie każdy nawet potrafi je odpowiednio interpretować) zgłosił więc swe wątpliwości odpowiedniej instytucji- słuszny krok, ale ten cały cyrk, konferencja... Czyżby kampania wyborcza radnego Napolskiego (wedle jego interpretacji tej definicji)?????”

Według Joe Chala zarzuty radnego Pawła Napolskiego są bezzasadne: 
 
- „Jak podała PKW, prawo zgłoszenia w imieniu komitetu wyborczego kandydata na wójta, burmistrza lub prezydenta miasta ma pełnomocnik wyborczy komitetu lub osoba imiennie przez niego upoważniona. Osoba upoważniona nie może upoważniać innych osób do zgłaszania kandydatów. Po dokonaniu zgłoszenia kandydata na prezydenta zostaje oficjalnie zarejestrowanym kandydatem na prezydenta. Z przepisu PKW wynika jasno, że do czasu zgłoszenia osoby na prezydenta w imieniu komitetu wyborczego jest on niezgłoszonym kandydatem swojej organizacji na prezydenta. W przypadku Pana Guzowskiego  może on nazywać siebie kandydatem na prezydenta Grudziądza bez dodawania informacji o rejestracji.  Zarzuty pana Nadolskiego wydają się być bezzasadne. Joe Chal".
 
Aleksander Pawłowski uważa, że każdy ma prawo do prezentacji pomysłów, a Platformie pali się grunt pod nogami:
 
- "Uważam, że może każdy, a tym bardziej kandydat na prezydenta. Także  każdy mieszkaniec, co robię osobiście od lat. Brak jakichkolwiek konsultacji obywatelskich, tak obiecanych przez partię Pana NaPOlskiego uzasadnia to co robi kandydat Andrzej Guzowski. Panu Napolskiemu i jego formacji zaczyna palić się grunt pod nogami. Niech zajmą się sobą, tak jak od lat to czynią”.
 

Komentarze  

+3 # Joe Chal 2018-07-20 11:57
Kto dokonuje zgłoszenia kandydata na wójta, burmistrza, prezydenta miasta?

Jak podała PKW, prawo zgłoszenia w imieniu komitetu wyborczego kandydata na wójta, burmistrza lub prezydenta miasta ma pełnomocnik wyborczy komitetu lub osoba imiennie przez niego upoważniona. Osoba upoważniona nie może upoważniać innych osób do zgłaszania kandydatów.
Po dokonaniu zgłoszenia kandydata na prezydenta zostaje on oficjalnie zarejestrowanym kandydatem na prezydenta.
Z przepisu PKW wynika jasno, że do czasu zgłoszenia osoby na prezydenta w imieniu komitetu wyborczego jest on niezgłoszonym kandydatem swojej organizacji na prezydenta.
W przypadku Pana Guzowskiego może on nazywać siebie kandydatem na prezydenta Grudziądza bez dodawania informacji o rejestracji.
Zarzuty pana Nadolskiego wydają się być bezzasadne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-1 # ZZZ 2018-07-18 23:41
OOOO NASZ PAN BYSTRZAK ZNÓW SIĘ OBJAWIŁ
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-1 # Irka 2018-07-18 22:42
Niunek:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować